Piłkarze Wisły Kraków po zwycięstwie z Wisłą Płock

Angel Rodado

Tobiasz Pacholski: Dobry mecz, ale ze sporą nerwówką

Angel Rodado: Tak oczywiście. Chciałbym strzelić jeszcze kilka goli i być bezpiecznym na koniec, ale wiecie, że to nie jest łatwe. Reszta drużyny też grała naprawdę dobrze, ale najważniejsze, że utrzymaliśmy wynik. Możemy być z siebie zadowoleni.

Tobiasz Pacholski: Twój pierwszy gol w ekstraklasie. Jak się z tym czujesz?

Angel Rodado: Dobrze. Wiesz, dostałem piłkę. Wiedziałem, że to nie była łatwa piłka, ale miałem szansę strzelić. Obrońca próbował zablokować i trochę mi to pomogło w osiągnięciu tego celu. Trzeba strzelać i próbować, a czasami szczęście jest po Twojej stronie. Jestem bardzo szczęśliwy, że ten gol dał drużynie trzy punkty.

Tobiasz Pacholski: 6 punktów. Jak oceniasz ten start w waszym wykonaniu?

Angel Rodado: Oczywiście wolelibyśmy 9 punktów. Musimy docenić te dwa zwycięstwa, które odnieśliśmy i przygotować się na kolejne spotkania, by wrócić do wygrywania na wyjeździe.

Rafał Mikulec

Tobiasz Pacholski: Dobry mecz, ale nie ma co ukrywać, że trochę nerwowy.

Rafał Mikulec: Tak, na pewno dobrze zaczęliśmy, dobrze weszliśmy w mecz. Strzelamy szybko bramkę, później niepotrzebnie tracimy, ale znowu my strzelamy. Myślę, że może nie do końca mieliśmy meczu pod kontrolą, zwłaszcza w drugiej połowie. Cieszymy się jednak z tych trzech punktów.

Tobiasz Pacholski: Chciałem o drugą połowę zapytać. Nie wyglądała ona najlepiej zwłaszcza w ofensywie, ale z drugiej strony kilka okazji było. Chociażby Pan miał taką dobrą sytuację w końcówce. Z czego to wynikało?

Rafał Mikulec: Na pewno mieliśmy wynik, gdzieś tam to robiło się nerwowo. Myślę, że niepotrzebnie też graliśmy za dużo razy długimi piłkami. Mogliśmy troszeczkę to uspokoić. Niestety tak to nie wyglądało, ale tak jak wcześniej wspominałem, cieszymy się, że dowieźliśmy ten wynik.

Tobiasz Pacholski: 6 punktów na start. Jak Pan ocenia ten start?

Rafał Mikulec: Myślę, że start jest bardzo dobry. W meczu z Piastem mogliśmy się pokusić przynajmniej o ten remis, ale niestety się nie udało. Teraz musimy tylko kontrolować tę serię wygranych meczów.

Alan Uryga

Tobiasz Pacholski: Jak z Pana perspektywy wyglądała stracona bramka na 1:1? Strata Kacpra, piłka za wasze plecy i Hamulić kieruje piłkę do siatki. Jak Pan to ocenia?

Alan Uryga: Świetnie to Pan opisał. Tak to właśnie wyglądało. Strata, my byliśmy przygotowani do budowania akcji przy piłce, jak to bywa, kiedy jesteśmy w jej posiadaniu. Najczęściej jest tak, że kiedy jest strata, czy to nasza, czyli obrońców, czy zawodników bliżej bramki, to odległości są większe, takie ryzyko. Tak się może wydarzyć, że po prostu ten zawodnik będzie miał większe szanse na zaatakowanie przestrzeni.

Tobiasz Pacholski: Taki mecz walki, dużo poświęcenia, trochę agresywnej gry. Zgodzi się Pan?

Alan Uryga: Tak, dużo pojedynków, fauli. Czasami mam wrażenie, że trochę za szybko gwizdanych. Czy chciałbym teraz jakoś szczegółowo ocenić sędziego… Chyba nie, chociaż mam sporą pretensję o tę kartkę, bo z mojej perspektywy absolutnie czysty wślizg. Byłem w szoku, że sędzia gwizdnął faul. Jak zobaczyłem, że pokazuje żółtą kartkę, to w ogóle nie mogłem w to uwierzyć. Może w ferworze walki czegoś nie dostrzegłem. Zobaczymy jak to wyglądało na wideo. Teraz na gorąco mogę powiedzieć, że jestem bardzo zdziwiony.

Jakub Krzyżanowski

Tobiasz Pacholski: Mocny początek, potem trochę nerwówki. Bramka, bramka na 1:1. Ta druga połowa też nerwowa.

Jakub Krzyżanowski: Tak, w drugiej połowie trochę już za dużo było tej obrony niskiej. Uważam, że dobrze wyglądaliśmy w tej fazie, bo Wisła Płock nie stworzyła sobie wielu sytuacji. Mimo wszystko jesteśmy raczej drużyną, która woli atakować i potrafimy też to robić. Trochę tego spokoju z piłką zabrakło w drugiej części.

Tobiasz Pacholski: Chciałbym Cię zapytać o Marko Bozica. Jest to gracz ofensywny, który często ma problemy z defensywą. Jak to wyglądało z Twojej perspektywy? Nie musisz czasem ,,grać za dwóch” w obronie?

Jakub Krzyżanowski: Czy ja wiem. Tak bardzo to było widać w tym meczu?

Tobiasz Pacholski: Dzisiaj może nie, bardziej chodzi mi o ogół.

Jakub Krzyżanowski: Wiadomo, że Marko jest ofensywny zawodnikiem. Uważam, że mimo wszystko daje też w defensywie. Zamyka te przestrzenie, to też jest ważne. Ja jakoś nie miałem takiego poczucia z boiska. Raczej to, co mamy zaplanowane przed meczem to Marko i ja wykonujemy. Wiadomo, że były pewne wyjątki, kiedy przeciwnik przechodził. Myślę, że było okej.

Tobiasz Pacholski: Teraz Górnik i Pogoń na wyjeździe. Chyba trochę trudniejsza półka?

Jakub Krzyżanowski: Tak, ale bardzo cenię takie mecze. Wiadomo, że Górnik to duża marka i historia. Będzie super atmosfera, pełny stadion zapewne. Naprawdę takie mecze jest super grać i będzie dobra okazja, by się sprawdzić.

Tobiasz Pacholski: Po tych trzech meczach czujesz, że wdrożyłeś się w ekstraklasę?

Jakub Krzyżanowski: Jeszcze do końca nie. Przede wszystkim trochę mi jeszcze brakuje spokoju z piłką, takiego wyrachowania. Z meczu na mecz powinno być tylko lepiej.

Podobne artykuły o tematyce: wywiady

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *