Wywiad z Krzyżanowskim po meczu ze Zniczem Pruszków

Tobiasz Pacholski: Remisujecie 1:1 ze Zniczem to jest 3 remis z rzędu w waszym wykonaniu. Spory niedosyt tym bardziej po tak nieodpowiedzialnym błędzie

Jakub Krzyżanowski: Jest to na pewno inny punkt niż ten, który zdobywaliśmy z Grodziskiem, czy Wieczystą. Myślę, że bardziej możemy to traktować jak przegrany remis. Wygrywamy przez większość meczu i tracimy taką bramkę, ale cóż możemy teraz zrobić… Nie możemy spuszczać głów, tylko mamy jeszcze 11 meczów do końca. Musimy zachować głowę do góry i zachować koncentrację na Śląsk.

Tobiasz Pacholski: W tym meczu zagrałeś 45 minut, zakładam, że ta zmiana to decyzja trenera…

Jakub Krzyżanowski: Nie, ta zmiana akurat.. miałem trochę problemów w tym tygodniu zdrowotnych. W tym meczu zagrałem 45 minut, ale też nie czułem się w 100% zdrowy. Stwierdziłem, że jeśli nie jestem w stanie dać siebie 100% to nie ma to sensu i może ktoś wejść i dać coś więcej.

Tobiasz Pacholski: Czego wam brakuje w porównaniu do poprzednich meczów, kiedy wygrywaliście, były serie zwycięstw?

Jakub Krzyżanowski: Na pewno jest więcej strat, niedokładności. Uważam, że ten pierwszy mecz z Tychami, czy Wieczystą to były dobre mecze w naszym wykonaniu. Wiadomo postawiliśmy sobie poprzeczkę wysoko, bo jak zaczynaliśmy rundę to wygrywaliśmy po 5:0. Ja bym też nie twierdził, że gramy jakoś źle, ten mecz akurat nam nie wyszedł. Uważam, że to spotkanie było najgorsze w naszym wykonaniu.

Podobne artykuły o tematyce: wywiady

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *