Dobre wieści w sprawie Urygi
Przed meczem z Polonią Bytom Alan Uryga doznał urazu. Wydawało się, że może spełnić się nawet najgorszy scenariusz. Dziś już oficjalnie wiemy, że kibice mogą lekko odetchnąć z ulgą.
Pech nie opuszcza kapitana
Alan Uryga ma niestety sporo pecha, jeśli chodzi o zdrowie. Pod koniec tamtego sezonu Alan doznał zerwania więzadła krzyżowego. Ta sama kontuzja, której nabawił się kilka lat wcześniej. Wrócił do gry, zaliczył nawet kilka minut. Było 5 minut z Odrą, niecałe 30 z Górnikiem Łęczna. Mecz z Polonią miał być dla niego sporą szansą. W spotkaniu z Górnikiem Łęczna kontuzji doznał Wiktor Biedrzycki. Dodatkowo Mariusz Jop nie mógł skorzystać z Grujcica. Alan miał wyjść w pierwszym składzie, ale na rozgrzewce nabawił się urazu. Początkowo zakładano negatywny scenariusz. Okazało się, że nie jest tak źle.
Leczenie zachowawcze
Na kolejną szansę Uryga będzie musiał poczekać. Najważniejsze jednak jest to, że nie zerwał więzadła. Wdrożono leczenie zachowawcze, zawodnik będzie rehabilitowany i wdrażany w jednostki treningowe.

