Konkretna Wisła
Kolejne zwycięstwo Wisły Kraków stało się faktem. Choć ponownie nie obyło się bez nerwów o końcowy wynik. Ostatecznie Biała Gwiazda pokonuje rywali z Odry Opole 2:1.
Przebieg meczu
Wisła specjalnie nie dominowała w tym spotkaniu. Pierwsze okazje jednak należały do Krakowian. Czy to stałe fragmenty gry Dudy, strzały Rodado, ataki skrzydłem Baeny. Długo jednak Odra była w stanie bronić korzystnego dla nich wyniku, bo za taki można uznać dla Opolan remis. 42 minuta Kacper Duda z narożnika idealnie na głowę Mikulca, a ten pakuje piłkę do siatki na 1:0. Fenomenalny jest ten zawodnik, a to złożenie się do główki absolutnie klasa światowa. 2 minuty później przechwyt Mikulca, wypuszczenie na wolną pozycję Alfaro, odegrania Hiszpana do dobrze ustawionego Rodado i mieliśmy 2:0. Te 2 minuty kompletnie wstrząsnęły zawodników Odry. Wydawało się, że będzie to już mecz pod kontrolą Wisły. Nic z tych rzeczy. Fatalny błąd Patryka Letkiewicza przy dośrodkowaniu Czyżyckiego i Odra łapie kontakt. Na uwagę na pewno jeszcze zasługuje kilka kontr Wisły, który delikatnie rzecz ujmując były niepoprawnie wyprowadzone. O sytuacji, z Łukaszem Zwolińskim nie wspominając. Strzał zablokowany, Angel mógł nawet dobić piłkę do siatki. Kto wie może sędzia i tak uznałby, że Zwoliński absorbuje bramkarza, ale…..to było absolutne kuriozum. Wyglądało to jak sabotaż, raczej prędko nie wyjdzie od pierwszej minuty na boisko. Kilka razy bronił Haluch, kilka razy Wisła uderzyła niecelnie, zwłaszcza chodzi o kontrę Rodado-Baena i strzał obok słupka. Odra nie sprawiła Wiśle specjalnych problemów. Mimo że wynik był na styku, zdecydowanie zasłużone zwycięstwo drużyny Mariusza Jopa.
Kontrowersje sędziowskie
Mecz bez błędów sędziego z udział Wisły Kraków chyba ostatni raz pamiętają w erze dinozaurów. To jest wręcz nieprawdopodobne, co dzieje się w trakcie spotkań. Co tydzień przytaczamy, czy to jakiś nieprzyznany karny, czerwone kartki i inne kuriozalne sytuacje. Tym razem ręka w polu karnym Odry, oraz atak na Baene w pierwszej połowie przy kontrze. Wejście z premedytacją przerywające bardzo groźny atak od tyłu. To już naprawdę przestaje być nawet śmieszne, a jest absurdalne. Pozostaje tylko obstawiać, co tym razem wydarzy się w sobotę z Pogonią Siedlce…
Kto na plus, kto na minus?
Rafał Mikulec to jest Pan Piłkarz przez duże P. Świetny transfer, takich graczy właśnie Wisła potrzebuje. Piękna bramka, przechwyt i asysta 2 stopnia przy golu na 2:0. Kolejny raz zapewnia Wiśle cenne punkty. To, że Angel Rodado jest terminatorem, już dawno ustaliliśmy. Piękne wykończenie na 2:0 po asyście Alfaro. Kilka groźnych uderzeń, groźne kontry. Jak zwykle niezawodny. Kacper Duda, a szczególnie stałe fragmenty. Może perfekcyjny mecz w środku pola Kacpra to nie był, ale zdecydowanie poprawny z dodatkiem asysty. Takiego Kacpra lubimy oglądać. Kolejny dobry mecz Baeny. Czyżby w końcu ten zawodnik stawał się najlepszym skrzydłowym Wisły, którym potencjalnie miał być na samym początku sezonu? Niestety tym razem Patryk Letkiewicz kompletnie zawalił bramkę na 1:2. Próbował chwycić piłkę, która wypadła mu z rękawic i wleciała do siatki. Na szczęście nie kosztowało to Wisłę punktów. Łukasz Zwoliński… Brakuje już naprawdę słów, by określić jak fatalny jest. Niech odpowiednim komentarzem będzie 13 mecz bez gola.

