Wisła Kraków melduje się w 2 rundzie el.Ligi Europy!  

Wisła Kraków pewnie pokonała w dwumeczu zespół z Kosowa, a teraz czeka już na spotkanie z Rapidem Wiedeń. Wyzwanie zdecydowanie dużo trudniejsze, ale póki piłka w grze…  

Dopięcie formalności.  

W Krakowie mieliśmy popis w wykonaniu podopiecznych Kazimierza Moskala. KF Llapi przez długą część spotkania nie miało praktycznie nic do powiedzenia. Tym razem Kosowska drużyna w 1 połowie stawiła trudne warunki. Udało się jednak przetrwać pierwszą połowę, a w drugiej bardzo istotny cios zadał Angel Rodado. Llapi wyrównało w końcówce spotkania, ale Krakowskiej ekipie bardzo zależało na zwycięstwie. Dzięki kapitalnej akcji przeprowadzonej przez Giannisa Kiakosa – Wisła dopełniła formalności. Druga połowa w wykonaniu Wiślaków, była już lepsza. Nie brakowało też sytuacji, które po prostu trzeba było wykończyć. Idealnym przykładem jest strzał Sukiennickiego prosto w Avdyliego z kilku metrów. Z samego przebiegu Wisła raczej zasłużyła na zwycięstwo, a najważniejszy w tym wszystkim jest awans do drugiej rundy.  

Wyróżnienia:  

Po raz kolejny Angel Rodado wyrasta na kluczową postać zespołu. Nie był to jego fenomenalny mecz, ale dzięki jego bramce, można było poczuć sporą ulgę. W Krakowie dał cenną bramkę na 2-0, w rewanżu otworzył wynik spotkania poprzez świetny strzał głową. Anton Cziczkan z kolei, kiedy już było jakieś zagrożenie pod bramką, zawsze był na posterunku, a w szczególności na uznanie zasługuje interwencja przy strzale Gashijana. Fantastyczną akcją bramkową wykazał się Giannis Kiakos. To dopiero jego drugi mecz, ale widać u niego całkiem dużo jakości i przy odpowiednim rytmie meczowym, ma spory potencjał być podstawowym zawodnikiem. Z drugiej strony fatalnie zachował się razem z Patrykiem Gogółem przy bramce dla LLapi. Tym razem całkiem pewni na środku obrony byli Alan Uryga, oraz Joseph Colley.  

To nie był ich mecz..  

Mateusz Młyński delikatnie ujmując, nie zagrał dobrego spotkania. Miał spore problemy w dryblingu, później specjalnie niewidoczny. Wyróżnił się jedną akcją, za którą Gashijan nawet nie otrzymał kartki. Dosyć spora kontrowersja, ponieważ było to bardzo ostre wejście, a zawodnik Llapi miał na koncie już żółtą kartką. Oprócz tego wyjątkowo wspominać tego meczu nie powinien Rafał Mikulec. Miał gigantyczne problemy z Gashijanem, szczególnie w pierwszej połowie. Kilka razy został minięty w bardzo prosty sposób. Z przodu też zaprezentował się dużo gorzej niż tydzień temu. Na zupełnie drugim biegunie również w porównaniu do ostatniego meczu w Krakowie-Marc Carbo. Bardzo niewidoczny, sporo błędów technicznych, ostatnio te lepsze mecze przeplata słabszymi. 

Podobne artykuły o tematyce: PODSUMOWANIA MECZÓW

2 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *