zawodnicy Wisły Kraków cieszący się z bramki

Wisła zgasiła Znicz

Wisła Kraków odniosła efektowne zwycięstwo ze Zniczem Pruszków aż 6:2 na własnym stadionie mimo, iż pierwsza straciła bramkę. Biała Gwiazda wykorzystała poważne błędy w defensywie rywala, w szczególności w pierwszej połowie co pozwoliło odrobić straty i przejąć kontrolę nad meczem w samej końcówce pierwszej części spotkania.

Przebieg Meczu

Z tym spotkaniem kibice wiązali duże nadzieje, że w końcu ekipa Radosława Sobolewskiego odpali i zacznie marsz w górę tabeli. Okazja była ku temu świetna, gdyż grali z ekipą, która seryjnie przegrywa. Jednak początek spotkania nie zaczął się po myśli gospodarzy. Najpierw nieuznana bramka dla Znicza a potem prawidłowy gol Nagamatsu wprawił kibiców w osłupienie oraz mnóstwo negatywnych emocji w mediach społecznościowych. Podopieczni trenera Misiury grali bardzo otwarty futbol co sprawiło, że gospodarze mieli mnóstwo miejsca do kreowania kolejnych sytuacji. Pierwsza bramka padła po stracie defensora Znicza i szybkiej akcji duetu Rodado – Goku i bramce tego drugiego. W końcówce pierwszej połowy Rodado strzelił dwie bramki i na przerwę Wiślacy schodzili w świetnych nastrojach. Druga połowa nadal należała do gospodarzy. Bramki Baeny, błyskawiczna odpowiedź Villara na bramkę Nagamatsu i gol Goku w ostatniej akcji spotkania dały najwyższy wynik w tym sezonie.

Najlepszy / Najgorszy zawodnik

Po stronie plusów na pierwszy rzut oka pokazują się Rodado i Goku za zdobycie dubletów, lecz coraz większym pozytywem okazuje się być Angel Baena. Hiszpan na początku grał bardzo mało, ale gdy zaczął się pojawiać na boisku robił dużo pozytywnego ruchu. W meczu pucharowym strzelił niesamowicie ważną bramkę. Teraz dołożył kolejną oraz kreował dużo groźnych akcji i niewątpliwie pokazuje że warto na niego stawiać od pierwszych minut. Na minus wydaje się być Alvaro Raton, który zaliczył parę niepewnych wyjść, choć przy bramkach nie miał wiele powiedzenia. Joseph Colley również ma za sobą kilka błędów głównie pierwszą straconą bramkę.

Przemyślenia

Wygrana i awans w tabeli cieszą, lecz wydaje się, że w grze Wisły jest nadal po staremu. Jeśli rywal gra otwartą piłkę i idzie na wymianę ciosów to Wiślacy się bawią i aplikują rywalom mnóstwo bramek tak jak z Arką czy Motorem. Jeśli rywal zaczyna murować bramkę i gra mocno defensywnie to zaczynają się problemy z przedostaniem się pod bramkę i stworzeniem klarownej sytuacji. Teraz czas na przerwę reprezentacyjną i pracę nad poprawą kilku elementów gry.

W imieniu redakcji zapraszamy do odwiedzenia strony, w której znajdziecie informacje między innymi o promocjach kont osobistych, firmowych, lokatach bankowych czy zakładach bukmacherskich. Oto link: https://www.zarabiajmyrazem.com/

Podobne artykuły o tematyce: PODSUMOWANIA MECZÓW

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *