Najlepsi i najgorsi zawodnicy rundy jesiennej

Czas na wyróżnienia za minioną rundę. Wiślacy zakończyli ją na pierwszym miejscu z pewną przewagą nad resztą stawki. W zespole Mariusza Jopa było wiele pozytywnych postaci, ale są też i tacy, którzy spisali się poniżej oczekiwań. Zapraszam na mój subiektywny ranking.

Wyróżnieni:

  • Angel Rodado: 18 bramek, licząc wszystkie rozgrywki, czyli prawie gol na mecz. Fenomenalne liczby, nie od dziś wiemy, że jest dla Wisły bezcenny. Pierwszy raz chyba jednak możemy powiedzieć, że nie był osamotniony w zdobywaniu bramek, asystowaniu. Nie zmienia to jednak faktu, że po raz kolejny wyróżnił się najbardziej
  • Wiktor Biedzycki: Niesamowita przemiana względem poprzedniego sezonu. Stał się nawet liderem defensywy Białej Gwiazdy. Na uwagę zasługuje też jego udział pod bramką rywala. Wpakował piłkę do siatki czterokrotnie, oraz zaliczył 2 asysty. Świetnie czyta grę, poprawił rozegranie, znakomity w powietrzu. Zawodnik zupełnie nie do poznania.
  • Julius Ertlthaler: Takiej ,,10″ dawno w Wiśle nie było. Znakomity początek sezonu, być może nawet wówczas najlepszy Wiślak w zespole. Bardzo uniwersalny gracz, spokojnie może zagrać na ,,10″, obu skrzydłach, czy nawet w środku pola. Liczby tylko potwierdzają, że to znakomity transfer Wisły. 4 trafienia i aż 7 asyst.
  • Maciej Kuziemka: Siła w młodzieży. Przebojem wdarł się do pierwszej jedenastki. Jedynie słabsza końcówka, przez co też już nie zaczynał spotkań w pierwszym składzie. Najlepszy drybler Wisły, ponad 100 pojedynków w ciągu 19 meczów. Generalnie dominuje praktycznie w każdej ofensywnej statystyce. Jest też obok Rodado najwyżej wycenianym zawodnikiem lidera 1 ligi. Potencjał olbrzymi i myślę, że jeszcze nie pokazał w pełni swoich umiejętności.
  • Julian Lelieveld: Długo zastanawiałem się, czy zamieścić w topowej 5 Holendra, czy kogoś z dwójki Igbekeme, Duda. Postawiłem na Juliana. Świetny boczny obrońca, drugi najlepszy transfer Wisły w tym oknie. Czasem gorzej wygląda w defensywie, ale głownie, gdy gra po lewej stronie. Tak jak Ertlthaler jest uniwersalnym obrońcom, śmiało zagra na prawym i lewym boku defensywy. Jego sposób zagrań zwrócił uwagę każdego. Najlepszy boczny obrońca rundy jesiennej.

Dlaczego nie James i Duda? James jednak zaczął dopiero wyglądać dobrze od końca września, ok. 11 kolejki. Inna sprawa, że w prawie każdym spotkaniu rozważaliśmy go jako gracza meczu. Szalę jednak przechyliło to, że większość innych zawodników grała dłużej na dobrym poziomie. Kacper Duda też był znakomity, ale jednak patrząc na całokształt Lelieveld odegrał większą rolę na swojej pozycji.

Runda na minus:

  • Kamil Broda: Bronił od początku sezonu. Do spotkania z Polonią Bytom, od tego momentu w lidze już tylko Patryk Letkiewicz. Mnóstwo błędów, słaba gra nogami, niepewność. Ciężko za cokolwiek Kamila w tej rundzie wyróżnić. Niestety przyczynił się również do kompromitacji z Zawiszą. Kończy mu się kontrakt w czerwcu i po takiej rundzie wątpliwe by dalej kontynuował przygodę z Białą Gwiazdą.
  • Olivier Sukiennicki: Dostawał szanse, ale w ogóle ich nie wykorzystywał. Na palcach jednej ręki można policzyć jego dobre wejścia. Brakowało mu pewności siebie w pojedynkach, podejmował niezrozumiale decyzje na boisku. Ma przejść na wypożyczenie do Odry i tak naprawdę to będzie dla niego ostatni dzwonek, by się pokazać.
  • Joseph Colley: On akurat szans za dużo nie dostawał. Chyba jednak wiemy dlaczego. W Pucharze Mariusz Jop dawał go na bok obrony. O ile w Bytomiu Odrzańskim, oraz z Hutnikiem wyglądał nie najgorzej, tak z Zawiszą to była katastrofa. Wrócił po kontuzji i to nie jest już ten sam piłkarz. Jest Biedrzycki, Grujcić, Kutwa, wróci Uryga. Prawdopodobnie opuści Wisłę już w tym oknie.

Podobne artykuły o tematyce: Felietony

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *