Wisła wraca do top 6

Po ogromnej dramaturgii Wisła pokonuje 1:0 Górnik Łęczna. Dramaturgii, ponieważ prawie całą drugą połowę musiała grać w 10.

Przebieg meczu:

W pierwszej połowie mieliśmy, znaczą dominację Wisły. Od pierwszych minut widać było różnicę klasy pomiędzy Wisłą a Górnikiem. Nie przekładało się to jednak na dobry wynik. Duża nieskuteczność Zwolińskiego, który nie wykorzystał dobrych podań od Dudy i reszty kolegów. Świetną okazję miał Rodado, lecz świetnie interweniował Pindroch. Dobra gra skrzydeł, środka pola i solidna obrona. Górnik nie oddał nawet celnego strzału do 45 minuty. Po przerwie sprawy trochę się skomplikowały, w 60 minucie czerwoną kartkę otrzymał Patryk Letkiewicz. Sam sobie ,,zgotował” ten problem, ponieważ po jego niecelnym wybiciu piłka trafiła pod nogi rywala, który chciał przelobować bramkarza Wisły. Patryk miał rękę przed polem karnym, gdy trącił ją, by ta nie trafiła do siatki. Do bramki wszedł Broda, zmieniając Duarte, a Wisła musiała radzić sobie w osłabieniu. Pomimo kilku ciekawych atakach Górnika, obraz meczu się specjalnie nie zmieniał. Bardzo ważne interwencje na przedpolu zaliczał Broda, a kapitalnym wślizgiem ochraniając przed utratą bramki, wykazał się Alan Uryga. Ataki Wisły również nie ustawały i w końcu przyniosły bramkę. Po kiepskim dośrodkowaniu, ale jak się później okazało okraszonym asystą popisał się Rafał Mikulec. Fatalny błąd Pindrocha i głową piłkę do siatki skierował Wiktor Biedrzycki. Ponownie mieliśmy analizę VAR, ale nie było mowy o faulu. Górnik próbował wrzucić wyższy bieg, ale robił to bardzo nieudolnie, wręcz to Krakowska Wisła była bliższa, by zdobyć drugą bramkę.

Kto na plus, kto na minus?

Rzecz jasna Patryk Letkiewicz jest graczem, którego należy się spora bura za ten mecz. Oprócz czerwonej kartki i całej tej sytuacji nie miał ani jednego celnego strzału na własną bramkę. Krytykować jakoś bardzo nie zamierzam, dodam tylko, że bardzo ładna reakcja trybun i wsparcie po całym tym zamieszaniu. Natomiast na plus zdecydowanie cały zespół, może jedynie zmiennicy, czyli Kiss i Kiakos nie zagrali zbyt dobrze, poza tym każdy zasługuje na co najmniej wyjściową notę, jak nie lepiej. Najbardziej wyróżnił się oczywiście strzelec bramki, Wiktor Biedrzycki, do tego świetna gra w obronie. James Igbekeme ostatnio jest w kapitalnej formie i udowodnił to również w tym spotkaniu, był wszędzie, doskonale regulował tempo gry. Ogólnie środek zdominowany przez Białą Gwiazdę. Wbrew powszechnym opiniom uważam, iż Kacper Duda zagrał całkiem poprawne zawody. A trzecim, którego chciałbym wyróżnić jest Rafał Mikulec. Bardzo dobre spotkanie i asysta na koncie, co prawda ta wrzutka dobra nie była, ale faktem niepodważalnym jest, że ostatnie podanie przy golu przypada właśnie jemu.

Powrót do top 6

Nie tylko do top 6, a nawet na miejsce 5. Wisła wyprzedziła Ruch, czy Polonię. Ostatnio dobra forma, wygrane z czołówką i tutaj bardzo ważna statystyka. Wisła nie przegrała meczu z zespołami z top 6 i lideruje w tej klasyfikacji. Napawa to optymizmem przed resztą sezonu. Punktować tak jeszcze z resztą stawki i baraże i to z dobrego miejsca mogą stać się faktem. Teraz czas na Miedź Legnica!

Podobne artykuły o tematyce: PODSUMOWANIA MECZÓW

3 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *