Gramy dalej. Wisła Kraków – Polonia Warszawa 3:0

W meczu 1/16 finału Pucharu Polski Wisła Kraków pokonała na własnym stadionie Polonię Warszawa 3:0. Losowanie kolejnej rundy odbędzie się w piątek 10 listopada.

Przebieg meczu

Po dwóch słabszych ligowych spotkaniach przyszedł czas na rywalizację pucharową. Poprzednie spotkanie z warszawską Polonią w ramach rozgrywek ligowych przyniosło ogromne emocje w końcówce. Biała Gwiazda rozpoczęła w odmienionym składzie. Szansę dostali zawodnicy, którzy w lidze grają sporadycznie lub są zawieszeni za kartki, czyli Kacper Duda. Wisła standardowo rozpoczęła od prowadzenia gry i konstruowania kolejnych akcji, lecz bramki nie padały. W 35. minucie wydarzyła się być może kluczowa sytuacja tego spotkania. Piątek upadając na murawę zatrzymał piłkę ręką za co otrzymał drugą żółtą kartkę i musiał opuścić plac gry. Mimo przewagi zawodnika podopieczni Radosława Sobolewskiego nie mogli strzelić mimo boiskowej dominacji. 68. minuta przyniosła otwarcie wyniku. Szymon Sobczak posłał piłkę do siatki. Sędziowie długo sprawdzali tą sytuację, lecz ostatecznie bramka została uznana. Od tego czasu Wiślacy zyskali więcej boiskowego luzu co przełożyło się na kolejne bramki. 84. minuta to bramka Bartosza Jarocha głową po świetnym wykonaniu rzutu wolnego. Wynik meczu ustalił w 89. minucie Angel Rodado, który pojawił się na murawie chwilę wcześniej. Szansę na podwyższenie wyniku miał Goku z rzutu karnego w 94. minucie, lecz świetną interwencją popisał się Jakub Lemanowicz.

Najlepszy / Najgorszy zawodnik

Na pochwałę zasługują oczywiście strzelcy bramek, cieszy dyspozycja pary stoperów, czyli Łasicki – Satrustegui, którzy w lidze są rezerwowymi i łapali swoje minuty. Na duży plus wykonywanie stałych fragmentów gry Igora Sapałę czy Bartosza Talara, który zaliczył asystę przy drugiej bramce.

Przemyślenia

Zwycięstwo i awans do kolejnej rundy PP cieszy, ale trzeba zauważyć, że ciężko było Wiśle objąć prowadzenie mimo przewagi jednego zawodnika. Nie wiadomo jak potoczyłoby się spotkanie, gdyby bramka otwierająca nie została uznana przez arbitrów. Kluczem do wygrywania meczów przez Wisłę Kraków wydaje się być psychika zawodników. Dopóki nie strzelą bramki panuje ogromna nerwowość i napięcie mimo optycznej przewagi i prowadzenia gry. Strzelona bramka daje luz i większą pewność siebie. Wtedy zaczyna pojawiać się odrobina piłkarskiej magii. Największym problemem jest otwarcie wyniku i tutaj wydaje się być problem nad którym trzeba popracować. Problem mentalny.

W imieniu redakcji zapraszamy do odwiedzenia strony, w której znajdziecie informacje między innymi o promocjach kont osobistych, firmowych, lokatach bankowych czy zakładach bukmacherskich. Oto link: https://www.zarabiajmyrazem.com/

Podobne artykuły o tematyce: PODSUMOWANIA MECZÓW

Jeden komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *