Powrót z zaświatów. Znicz Pruszków – Wisła Kraków 2:3.

W meczu 28. kolejki Fortuna I ligi Znicz Pruszków przegrał z Wisłą Kraków 2:3 mimo, iż po pierwszej połowie prowadził 2:0.

Przebieg meczu

Po trzech spotkaniach bez wygranej piłkarze Białej Gwiazdy udali się do Pruszkowa z nadziejami, że uda im się przerwać tę niechlubną serię. Już w 1. minucie Wiślacy sygnalizowali zagranie ręką w polu karnym Znicza, lecz sędzia nie zdecydował się sprawdzić tej sytuacji. W 5. minucie gospodarze wyprowadzili zabójczą kontrę. Piłkę otrzymał Krystian Tabara, który popędził z piłką pod pole karne Ratona i płaskim strzałem pokonał hiszpańskiego bramkarza. W 17. minucie Alan Uryga uderzał piłkę głową po rzucie rożnym, lecz bramkarz gospodarzy zdołał złapać piłkę przed linią bramkową. W 22. minucie społeczność Wisły Kraków doznała kolejnego mocnego uderzenia. Radosław Majewski wrzucił precyzyjnie piłkę w pole karne, a Paweł Moskwik umieścił piłkę w siatce strzałem z najbliższej odległości. Po pierwszej tragicznej połowie w wykonaniu podopiecznych Alberta Rude większość piłkarskiego Krakowa ogłosiła zakończenie sezonu, gdyż wydawało się, że szanse na strefę barażową znikają bezpowrotnie.

Ku zdziwieniu wielu obserwatorów tego spotkania piłkarska stypa zaczęła się zamieniać w dobrą imprezę. Albert Rude od początku drugiej części spotkania wpuścił na boisko Davida Junce i Michała Żyrę w miejsce Igora Łasickiego i Miki Villara, którzy długo leczyli poważne kontuzje. W 49. minucie Jesus Alfaro zdecydował się na strzał po długim rogu, lecz bramkarz wybił ten strzał na rzut rożny. W 53. minucie dwóch rezerwowych wlało nadzieję w serca kibiców, że w tym spotkaniu jeszcze nie wszystko stracone. Precyzyjna wrzutka Junci w pole karne i Michał Żyro zdobywa kontaktową bramkę dla Wisły. W 67. minucie rzut wolny wykonywał David Junca. Dobra wrzutka w pole karne do której doszedł Michała Żyro i po przyjęciu piłki uderzył z pół obrotu, lecz minimalnie niecelnie i dodatkowo piłka została wybita z pola karnego przez obrońcę. W 70. minucie po raz kolejny David Junca pokazał kto powinien w następnym spotkaniu zająć miejsce na lewej obronie od początku spotkania. Precyzyjna wrzutka po rzucie wolnym i Alan Uryga mocnym strzałem głową pokonuje bramkarza Znicza doprowadzając do remisu w tym spotkaniu. W 77. minucie rozpędzona Wisła wykonywała rzut rożny. Po wrzutce w pole karne uderzał głową Angel Rodado i trafił w rękę rywala po czym sędzia odgwizdał rzut karny. Do piłki podszedł Rodado i pewnym, mocnym strzałem zdobył bramkę na 3:2. Rozpędzona Wisła już nie oddała inicjatywy rywalowi i horror zakończył się happy-endem dla Wisły Kraków.

Najlepszy/Najgorszy zawodnik

Mocnym kandydatem na zawodnika spotkania jest David Junca. Jego wejście na boisko i kapitalne, precyzyjne dośrodkowania dały dwa gole Wiśle oraz siały spustoszenie w obronie rywali w wielu innych sytuacjach. Trzeba trzymać kciuki za zdrowie tego piłkarza bo jeśli jest zdrowy to może być jedną z najjaśniejszych postaci w Wiśle. Cieszy postawa Michała Żyry, który również po wejściu na boisko pokazał się ze świetnej strony. Bramka, kilka groźnych sytuacji. Cieszy, że zwiększa się rywalizacja w końcówce sezonu. Na plus oczywiście Rodado, który w kluczowym momencie zachował spokój i wykonał pewnie rzut karny. Mieszane uczucia co do kapitana Alana Urygi. Zdobył bramkę na 2:2, lecz pierwsza stracona bramka poniekąd na jego konto, gdyż nie był wstanie zatrzymać przeciwnika.

Przemyślenia

Potężnie martwi postawa drużyny w pierwszej połowie z niżej notowanym rywalem, gra na chaos, zero pomysłu na grę mimo miażdżącej przewagi w posiadaniu piłki z którego nic nie wynikało. Druga połowa to zdecydowanie lepsze kreowanie sytuacji głównie za sprawą kapitalnych dośrodkowań Junci. To idealnie pokazuje jaką wartością jest posiadanie zawodnika, który potrafi idealnie w punkt dorzucić piłkę. Junca oraz Majewski ze Znicza byli najlepszymi aktorami tego widowiska. Trener Rude ma nad czym myśleć. Z meczu na mec drużyna wygląda coraz słabiej pod względem pomysłu na grę. Nadzieją jest powrót do gry kontuzjowanych piłkarzy co daje większe pole manewru przy wyborze składu, oraz sprawia, że piłkarze na treningach będą musieli mocniej pracować, aby wywalczyć miejsce w składzie. Do końca sezonu może zdarzyć się jeszcze wszystko. Trzeba wspierać drużynę, gdyż kibicem się jest, a nie bywa.

Sprawdź nową stronę na której znajdziesz rabaty do ponad 300 sklepów online. Jak kupować taniej ? Z Promolovers !!!

Podobne artykuły o tematyce: PODSUMOWANIA MECZÓW

Jeden komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *